KSIĄŻKOWO

…ZŁY KRÓL & KRÓLOWA NICZEGO… Powrót do magicznej i niebezpiecznej krainy elfów.

Witajcie!

Od dłuższego czasu zabieram się za opowiedzenie o moich wrażeniach z książki „Zły król” od Holly Black. Zbierałam się do tego tak długo, że zdążył wyjść już finał tej historii. Oczywiście „Królowa niczego” jest już za mną. Nie mogłam się oprzeć i musiałam ją przeczytać, gdy tylko zobaczyłam, że jest dostępna w ramach abonamentu EmpikGo. Do tego musze niestety przyznać, że postanowiłam kupić tę książkę w wersji papierowej. Wracając jednak to tematu wpisu, jeżeli nie czytaliście jeszcze pierwszej części elfiej trylogii, to odsyłam Was do wpisu z opinią „Okrutnego księcia”.

OKRUTNY KSIĄŻĘ | recenzja

Jestem totalnie oczarowana krainą elfów. Wiadomo, jak kończy się „Okrutny książę”. Zapraszam w takim razie na ciąg dalszy…

Zły Król

Drugi tom jest lepszy od pierwszego. I muszę to powiedzieć już na samym początku. Po tym, jak Cardan został osadzony na tronie przez Jude do momentu, gdy zaczyna się akcja z drugiego tomu mija jakieś pół roku. W tym czasie Jude sprawuję władzę rękami Cardana. Dziewczyna ciągle szuka też sposobu, aby zatrzymać Cardana na tronie zdecydowanie dłużej niż ten umówiony rok i jeden dzień. Oczywiście dalej chciałaby grać pierwsze skrzypce przy podejmowaniu wszelakich decyzji, nie tylko państwowych. Jest jednak świadoma tego, że czas jej się nieubłaganie kończy, a rozwiązania jak nie było, tak nie ma nadal.

Tak jak i w pierwszym tomie tak i tu fabuła może nie gna na łeb na szyję, jednak odczuwa się ten niesamowicie szybko mijający czas. Nadal działają dworskie intrygi. Co prawda większość fabuły była do przewidzenia, to jednak zakończenie było dla mnie dość dużym zaskoczeniem. To jak rozwinęły się niektóre wątki, wiecie, kto z kim i dlaczego, no po prostu świetna robota autorki. Do tego relacja, która jednak buduje się między Cardanem i Jude. No widać, że coś tam między nimi jest, chociaż zakończenie na pierwszy rzut oka pokazuje, że wszystko, co między nimi się działo było kłamstwem.

Wielki finał…

Po zapoznaniu się z „Królowa niczego” i patrząc teraz na całokształt tej historii mogę z czystym sumieniem polecić Wam całą serię. Choć w niektórych momentach akcja jest właściwie do przewidzenia i no wiadomo, że między głównymi bohaterami coś tam się zadzieje. To i tak chce się poznać tą historię. „Królowa Niczego” mimo swojego dość cukierkowego zakończenia jest po prostu świetna. To wszystko co się tam dzieje, te knowania, intrygi, to jak Jude zastanawia się jak to wszystko ugryźć, no po prostu jest to świetnie napisane. Nie mogą za wiele zdradzić jeżeli nie znacie dwóch poprzednich tomów.

Na skutek wydarzeń z końca drugiego tomu wiadomo, i wydawca też o tym pisze na skrzydełku, że Jude przebywa aktualnie w świecie śmiertelników razem z Dębęm i Vivienne. Dziewczyna pomimo tego, że już jakiś czas nie ma wstępu do krainy elfów, nadal stara się znaleźć sposób, aby tam wrócić. Okazja nadarza się właściwie od razu wraz z przybyciem Taryn i nowości, które ze sobą przynosi. Od tego momentu zaczyna się prawdziwa akcja. Oczywiście jak łatwo się domyślić Jude w końcu wraca do krainy elfów i stara się ogarnąć sytuację. Na tym może poprzestanę, bo słowo więcej i zacznę spojlerować.

 

Jeżeli szukacie historii, w której niby wszystko jest jasne, ale jednak nie takie oczywiste…

Gdzie stworki, które muszą mówić prawdę ciągle bawią się w niedopowiedzenia…

Do tego dworskie intrygi, akcja, walka o władzę i klątwa w tle…

… To ta seria jest dla Was!

Ja z całego serducha gorąco polecam. Mimo tego, że odrobinę jestem zawiedziona zakończeniem trylogii, bo jednak miałam nadzieję, że autorka pójdzie w trochę innym kierunku pisząc „Królowa niczego”.

Papaski

B.

 

 

 

Tytuł oryginalny: The Wicked King

Autor: Holly Black

Tłumaczenie: Stanisław Kroszczyński

Wydawnictwo: Jaguar

 

 

 

 

Tytuł oryginalny: The Queen of Nothing

Autor: Holly Black

Tłumaczenie: Stanisław Kroszczyński

Wydawnictwo: Jaguar

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: