KSIĄŻKOWO

Romans i komedia w wykonaniu Penelope Bloom

Witajcie 😉

Dzisiejszy wpis będzie poświęcony niesamowicie dobrym książkom, po które sięgnęłam dzięki Kulturalnej Szafie (jej kanał macie podlinkowany na dole), którą możecie kojarzyć z Youtube. Tak więc pogadam dzisiaj trochę o serii „Owoce pożądania” od Penelope Bloom. Jeżeli lubicie romanse w dobrym wydaniu, to historie wychodzące z pod pióra tej Pani są zdecydowanie dla Was. Wiecie z romansami bywa różnie. Mogą mieć świetną fabułę, dobrze wykreowane postacie, ale sceny erotyczne leżą i kwiczą. Bywają też historie wypełnione scenami erotycznymi do takiego stopnia, że przy każdej kolejnej wywracanie oczami to norma. Są też takie historie, w których celowo nie zauważasz niedociągnięć, bo są tak wciągające. Gdzie między fabułą, a scenami seksu jest równowaga, do tego wszystko napisane ze smakiem.

Od jakiegoś czasu śledziłam okazje w księgarniach internetowych, gotowa kupić książki Penelope Bloom. Nadszedł ten dzień i w końcu mam je w swoich łapkach. Od razu odkładam aktualnie czytaną książkę i zabieram się się za „Jego babeczkę”. Uwaga spojler! To ostatni tom trylogii. Żeby było jeszcze zabawniej to powiem Wam, że nieświadomie przeczytałam całą tą serię od końca. Zaspojlerowałam sobie przez to pewne epizody, ale dla mnie jakby nie miało to większego znaczenia. Przy każdej z trzech historii bawiłam się równie dobrze, a mało tego wkrótce mam zamiar sięgnąć po kolejne powieści Bloom.

 

No dobra, ale o czym właściwie są te całe „Owoce pożądania”?

Nie chcę opowiadać wszystkiego, bo i żadnej przyjemności z czytania mieć później nie będziecie. W wielkim skrócie, „Jego banan” to opowieść love story, której początkiem był właśnie tytułowy banan. Natasha, nasza główna bohaterka to taka typowa szara myszka, a do tego totalna niezdara. Z kolei Bruce to taki poukładany koleś, który wszystko ma pod linijkę. Wyobraźcie sobie, że dwie osoby się spotykają. Jak myślicie, co z tego wyniknie?

„Jej wisienki” to już zupełnie inna historia. Co prawda Bruce i Natasha również się tu pojawiają, jednak jest to opowieść skupiona na bracie Bruce’a Williamie oraz Hailey. Inna historia, podobne klimaty, zupełnie różne charaktery. „Jego babeczka” to opowieść, że tak powiem spoza rodziny Chambersonów, jednak bohaterowie których dotyczy ta historia pojawili się już wcześniej. Jakieś masło maślane mi wyszło, ale mam nadzieję, że ogarniacie o czym ja tu plotę.

Reasumując…

Wiecie tak w kilku słowach, książki Penelope Bloom to naprawdę fajne czytadła. Niby są to erotyki, ale napisane ze smakiem. No i jest się przy czym pośmiać. Humoru tej pani nie brak. Oprócz tego bardzo fajnie wykreowani bohaterowie, a dodatkowo w każdej kolejnej powieści możemy znaleźć takie niuanse względem wcześniej poznanych już bohaterów. Ciężko opowiedzieć Wam o fajnych książkach bez zdradzania ich fabuły, między innymi dlatego, że są bardzo krótkie! I nie mówię tego jako przytyk, ale właśnie dlatego, że chciałabym, aby te książki były dłuższe. Nie wiem ile w tym ręki tłumacza, a ile samej autorki, ale język jest świetny, przez co płynie się przez książkę, a dla mnie to jest atut przy wyborze czytadła. Dla Was oczywiście gorąco polecam sięgnięcie po książki autorstwa Penelope Bloom, na pewno się nie zawiedziecie. Oczywiście o ile gustujecie w tego typu klimatach.

Na dzisiaj to tyle, zapraszam już za tydzień. Będzie dużo fajnych książek.

Dajcie również znać, czy czytaliście już jakieś książki od Bloom i jak się Wam one podobały. Ewentualnie polećcie coś ciekawego do czytania w te święta. Ja aktualnie czytam „Zawsze i na zawsze” od Jenny Han, bo leży już u mnie od dłuższego czasu, a jednak chciałabym wiedzieć co tam się więcej wydarzyło w życiu Lary Jean i Petera.

Oprócz tego zapraszam Was na nasz FP

Matka w sieci w świecie książek

oraz do poprzedniego wpisu, jeżeli go nie czytaliście

Wielkie rozczarowanie. Syrena & Narzeczona K. Cass

A pod tym adresem znajdziecie kanał Kulturalnej Szafy

Kulturalna Szafa

Narazie

B.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: