KSIĄŻKOWO

NAJCENNIEJSZY PODARUNEK | opinia

Witajcie!

Jakiś czas temu mówiłam tu o bardzo fajnej powieści romantycznej, a dokładnie o debiucie pisarskim od Klaudii Bianek. „Jedyne takie miejsce” okazało się bardzo przyjemną historią. Jednak dzisiaj chcę powiedzieć kilka słów o kolejnej książce tej pisarki. „Najcenniejszy podarunek” to pełna emocji historia, która, muszę przyznać pochłonęła mnie bez reszty. Nie mogłam przestać czytać, oderwać się i odłożyć książki na półkę. Mimo tego, że historia Oliwii jest trochę zagmatwana, ma w sobie motywy dość często wykorzystywane w tego typu powieściach, to są one bardzo dobrze opisane i świetnie zastosowane w fabule. Tyle słowem wstępu.

Jak to w obyczajówce…

… musi pojawić się wątek romantyczny i tak jest też w tej powieści. Zacznę jednak może od delikatnego przedstawienia postaci. Główną bohaterką jest Oliwia. Jest ona młodą kobietą, bo o ile dobrze pamiętam ma jakieś dwadzieścia lat. To wiek, w którym młody człowiek raczej szaleje, poznaje świat, bawi się i raczej nie musi zastanawiać się nad tym, co przyniesie jutro, po prostu cieszy się chwilą. Oliwia niestety już kilka lat temu przekonała się, że to ona musi być tą odpowiedzialną w swojej rodzinie. Osiem lat temu jej mama wyjechała za granicę za pieniędzmi, zostawiając jednocześnie ją i jej siostrę Basię wraz z ich ojcem w Polsce. Od tego momentu dziewczynki nie widziały już swojej mamy. Śmiało mogę powiedzieć, że zostały sierotami. Oprócz tego do ich domu wkradła się choroba.

Kolejnym znaczącym w tej historii bohaterem jest…

… Oskar. Jest on sąsiadem obu dziewczyn. Od małego razem się bawili. To właśnie w jego mamie Oliwia znalazła matczyną miłość, której przez lata nieobecności rodzicielki jej brakowało. I to właśnie w nim będzie miała oparcie. Oskar jest typem chłopaka, na którego lecą dziewczyny, ale jest też kumplem, na którym można polegać. Na przestrzeni całej historii widać to wielokrotnie.

Dominika mimo tego, że sprawia wrażenie typowej imprezowiczki, jest też dobrą przyjaciółką, wspierającą Oliwie właściwie na każdym kroku. Z kolei Basia jest typową buntującą się nastolatką, a ojciec Oliwii…no cóż zmaga się z alkoholizmem.

Nie ma historii idealnej…

… jednak to właśnie „Najcenniejszy podarunek” okazuje się być opowieścią niesamowicie realistyczną. Taką, w której zbuntowanej nastolatce brakuje rodzicielskiej miłości i ich zainteresowania. Historią, w której dorosły człowiek zmaga się ze swoimi słabościami. Gdzie walka z chorobą jest silniejsza, gdy masz dla kogo żyć. „Najcenniejszy podarunek” pokazuje sytuację rodzinną, która jest dość częsta nie tylko w naszym kraju. Gdzie ktoś z rodziny jest uzależniony i my wiemy, że wszyscy wokół orientują się w naszej sytuacji, ale my nadal udajemy, że wszystko jest ok.

Jest tu też płomyk nadziei na lepsze jutro. Zbliża się Boże Narodzenia, a jak wiadomo to czas cudów. I o to właśnie tu chodzi. Mimo tej całej beznadziei, z którą zmaga się Oliwia, wiecznie niezadowolonej i obwiniającej ją o wszystko Basi i dzień w dzień pijanego ojca, dziewczyna dzięki Oskarowi ma okazję doświadczyć w swoim życiu dobra i miłości. Nie jest żadnym spojlerem, że między Oliwią i Oskarem coś tam zacznie się dziać, raczej siadając do tej historii właśnie czegoś takiego się spodziewamy i zaciskając kciuki im kibicujemy, a wszystko to w świątecznej zimowej scenerii. Najgorszym, co mogła zrobić w tej historii Klaudia, to zakończenie, ponieważ już nie mogę doczekać się kontynuacji, która podobno ma wyjść jeszcze w tym roku! Moim zdaniem warto sięgnąć po tę lekturę i polecam ją Wam z całego serducha, zwłaszcza, że już lada chwila na rynku pojawi się kolejna powieść tej autorki.

 

Na dzisiaj to tyle. Dajcie znać, czy czytaliście już „Najcenniejszy podarunek” i jakie macie zdanie na temat tej powieści.

Papaski

B.

***

 

 

Tytuł: Najcenniejszy podarunek

Autor: Klaudia Bianek

Wydawnictwo: We Need Ya

 

 

 

***

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: